Konkurs!
WPŁAĆ MINIMUM 10 ZŁ NA POMOC DZIECIOM ULICY W KOLUMBII I WYGRAJ ALBUM O mATCE tERESIE
W tym roku przypada 100. rocznica urodzin bł. Matki Teresy - Wielkiej Świętej XX wieku. Z tej okazji Pallotyńska Fundacja Misyjna organizuje konkurs o bł. Matce Teresie. Wpłacając minimum 10 zł na utrzymanie domu dzieci ulicy w Casa Hogar w Bello w Kolumbii i odpowiadając na trzy proste pytania możesz wygrać album o bł. Matce Teresie
TAK. CHCE WZIĄĆ UDZIAŁ W KONKURSIE
Regulamin konkursu
DZIECI ULICY
Ponad 4000 dzieci w Kolumbii żyje na ulicy!
Polscy pallotyni zapewnili ciepło ogniska domowego niektórym z nich w ośrodku Casa Hogar im. Jana Pawła II.
Dzieci ulicy nie są sierotami w pełnym tego słowa znaczeniu. Często mają rodziców lub przynajmniej matkę, ewentualnie adopcyjnych rodzicówZ powodu biedy nie chodzą jednak do szkoły i cały czas spędzają na ulicy, gdzie "uczą się" życia. W Medellin około 4 tysięcy dzieci żyje na ulicy lub jest zagrożonych brakiem dachu nad głową i środków do życia. 
Dzieci ulicy nie uczęszczają do szkoły, nie mają żadnej opieki lekarskiej, często są głodne, żyją pod mostami, w kanalizacji, na parkingach, opuszczonych posesjach. Problemem jest zapewnienie tym dzieciom odpowiedniej terapii i odzyskania ich do życia w normalnym społeczeństwie. W Medellin i poza miastem są miejsca, w których można umieścić wiele z tych dzieci, ale brakuje programu i specjalistów do pracy z nimi, zwłaszcza, że dzieci często są okaleczone duchowo, moralnie zepsute z powodu ciągłego przebijania się przez życie siłą i agresją. Wiele ośrodków do pracy z dziećmi nie chce przyjmować dzieci ulicy u siebie, gdyż sprawiają trudności wychowawcze.
Wiele z nich już od 5-6 roku życia jest przyzwyczajanych przez własnych rodziców do zarabiania pieniędzy. Zwykle rodziny nie interesuje, w jaki sposób dziecko zdobywa pieniądze, musi je po prostu przynieść do domu. Wśród swych rówieśników starają się nauczyć metody przetrwania.
CASA HOGAR IM. JANA PAWŁA II
Casa Hogar funkcjonuje na zasadzie internatu dla dzieci ulicy. W języku hiszpańskim Casa Hogar oznacza Ognisko domowe. Dzieci
przychodzą do osrodka w niedzielę po południu, a w piątek wracają do własnych domów. Życie codzienne w domu opieki Casa Hogar podobne jest do atmosfery domu rodzinnego. Program dnia stworzyli wspólnie mieszkańcy domu. Po śniadaniu dzieci idą do szkoły, skąd wracają na obiad. Po obiedzie porządkują swoje pokoje (czteroosobowe) i cały dom. O godzinie 15.00 jest Koronka do Miłosierdzia Bożego. Następnie mają czas na naukę, w której pomagają im wolontariusze. Czas wolny mogą spędzać w swoim parku z huśtawkami czy na boisku. O 21.00 jest już czas spoczynku, ponieważ lekcje w szkole rozpoczynają się wcześnie, ok. 6.30 lub 7.00. Wychowankowie wspólnie chodzą do kościoła, na basen, codziennie wieczorem wspólnie odmawiają różaniec według własnych intencji. Stałą intencją jest modlitwa za Ojca Świętego.
Do Casa Hogar są przyjmowane dzieci z rodzin skrajnie ubogich. Warunkiem jest uczęszczanie do szkoły przynajmniej od roku. W ośrodku mogą mieszkac do matury i usamodzielnienia się. Mieszkańcy Domu Casa Hogar mają zapewnione ubezpieczenie, opiekę lekarza i psychologa. Dom został wpisany w rejestr instytucji charytatywnych działających w Kolumbii.
HISTORIA DOMU DLA DZIECI ULICY W BELLO
Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie apelował do Polaków o pomoc duszpasterską dla Ameryki Łacińskiej. W lipcu 1996 r. Prowincja Chrystusa Króla Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego odpowiedziała na tę prośbę przyjmując zaproszenie arcybiskupa Hektora Rueda Hernandeza – ordynariusza Medellin – do uczestniczenia w życiu Kościoła kolumbijskiego i wzbogacenia go charyzmatem pallotyńskim. Rok później pallotyni podjęli pracę w Santa Elena na terenie archidiecezji Medellin.
W roku 2000 Stowarzyszeniu przekazano parafię pw. Epifanii w Bello na przedmieściach Medellin, w której oprócz pracy duszpasterskiej propagowany jest kult Miłosierdzia Bożego. Znajduje się tu również pallotyński dom formacyjny dla kandydatów do Stowrzyszenia.
Pallotyni po przejęciu parafii wBello, w roku 2000, zaangażowali się w pomoc dzieciom z najuboższych rodzin. Różne były formy pomocy, np. opłacano dziecku naukę wszkole. Po jakimś czasie okazywało się, że pomimo tej pomocy, dziecko zostawiało szkolę. Dlaczego? Co prawda dziecko miało opłaconą szkole, ale w domu rodzina przymierała głodem, nie miała prądu elektrycznego czy wody, a w tych warunkach dziecko nie było w stanie się uczyć.
W roku 2005 pallotyni otrzymali środki od pewnego ofiarodawcy, który po śmierci Jana Pawła II chciał postawić żywy pomnik wdzięczności Panu Bogu za dar naszego Wielkiego Rodaka. Wtedy zakupiono budynek dla 25 dzieci, który nazywa się zgodnie z wolą ofiarodawcy Domem Jana Pawła II. Placówka ta jest żywym pomnikiem miłosierdzia ufundowanym ku czci naszego Rodaka, którego wszyscy tu nazywają El Grande - Wielki, Jan Paweł II Wielki.
BELLO
Bello leży około 10 kilometrów na północ od Medellin. Rozciąga się na powierzchni 149 km2 i jest podzielone na 71 dzielnic, 14 gmin i jeden region. Liczy ponad 400 tys. mieszkańców. Jest często nazywane miastem artystów, ponieważ są tu organizowane liczne imprezy kulturalne, dzięki wielkiemu zaangażowaniu mieszkańców.
Historia miasta zaczyna się w roku 1574. W tym czasie Ispahán Gaspar de Rodas wysiedla Indian i zakłada hodowlę bydła. Miasto zmieniało swoją nazwę kilka razy. Obecna nazwa pochodzi z roku 1883, nadana na cześć humanisty Andres Bello, nauczyciela i przyjaciela Simona Bolivara, który wyzwolił część Ameryki Południowej z rąk Hiszpanów. Z miasta Bello pochodzi zasłużony dla Kolumbii prezydent Marco Fidel Suarez, rządzący w latach 1918-1921.
W ciągu całej swojej historii Bello miało okresy świetności i upadków. Tragiczne dla tego miasta były lata osiemdziesiąte XX wieku, kiedy słynny kapo narkotykowy Pablo Escobar, działał w Medellin. Z miasta Bello, z najuboższych dzielnic, wywodziły się zastępy jego najemników, często nieletni. Ten czas ludzie wspominają ze smutkiem. Gdyby umieścić małe krzyżyki w miejscach gdzie ginęli ludzie, nie można by było przejść. Tylko w pallotyńskiej parafii jest zamknięta uliczka (jakieś 50 metrów), gdzie zginęło ponad 40 osób. Z tamych czasów pozostały smutne wspomnienia. Często można usłyszeć od mieszkańców innych regionów powiedzenie typu: „Czy może być coś dobrego z Bello?” 
Obecnie, tak jak w całym państwie, sytuacja ekonomiczna jest trudna, ogromne bezrobocie, narkotyki, przemoc. Jest też nadzieja. Władze miejskie z udziałem przedstawicieli Kościoła doprowadziły do rozmów i próby rozbrojenia band które działają w mieście. Jest ich dwanaśnie, w których działa ok. 2 tys. młodych ludzi siejących postrach nie tylko w mieście, ale na terenie departamentu i poza nim.
Pallotyni dzielą smutki i radości z mieszkańcami miasta. W parafii, szczególnie w piątki, spotykają się czciciele kultu Pana Jezusa Miłosiernego i wszyscy z ufnością, myśląc o lepszej i spokojniejszej przyszłości tego regionu, powtarzają za św. siostrą Faustyną słowa ufności „Jezu, ufamy Tobie”.






